Codzienne życie w Puliyankulam Aśram

MOJE DOŚWIADCZENIE, HAMSAA, ARGENTINA

(Aśram Shree Poobala Krishna na Sri Lance jest jedną z filii Aśramu, który Swami prowadził na Sri Lance zanim zamieszkał w Indiach w 1984. Przez lata podczas wojny domowej na Sri Lance Aśram nie funkcjonował, ale kiedy wojna się zakończyła wznowiono duchowe czynności na małą skalę. Myśląc o tym jako o świętym miejscu w państwie narodzin Swamidżiego, gdzie Swamidżi żył, służył duchowo ludzkości, doświadczył lingodbhawy i pokazał wiele cudów i lil, wielbiciele Swamidżiego na Sri Lance często jeżdżą do tego Aśramu, a ich wsparcie umożliwia dalsze prowadzenie służby duchowej dla wielbicieli Swamidżiego i dzieci z sąsiedztwa. Zagraniczni wielbiciele również odwiedzają Aśram. Po pobycie tutaj Hamsaa pisze o swoim doświadczeniu obserwując bardzo proste religijne życie rezydentów.)

Od kilku miesięcy Matadżi, która prowadzi Aśram ma swój pokój, w którym może spać, lecz wcześniej spała w świątyni, niedaleko jej ukochanego Kriszny.

Codziennie budzi się o 2:30 nad ranem, bierze zimny prysznic na powietrzu, zakłada sari i otwiera drzwi świątyni. Następnie, z wielkim szacunkiem podąża, aby przywitać statuetki Swamidżiego i Ganeśi i śpiewa słodki kantyk do Kriszny, aby obudzić go zanim otworzy drzwi do mulastanam. Wita Krisznę z głębokim oddaniem. Nakłada wibhuti, zdejmuje z niego girlandy, zamiata to małe miejsce i przygotowuje się do obmycia jednej z trzech statuetek podczas pudży o 5 rano. Obmywa statuetkę Ganeśi przez 2 dni w tygodniu, statuetkę Swamidżiego przez dwa dni w tygodniu i statuetkę Kriszny przez trzy inne dni w tygodniu.

Kiedy już zakończy wszystkie czynności w świątyni, co obejmuje codzienne piękne, krótkie pudże do kamiennej statuetki Ganeśi i Swamidżiego w pomieszczeniu medytacyjnym, przebiera się i pije herbatę, je ciasteczka, a potem idzie zbierać kwiaty, tulasi (specjalne zioło dla Pana Kriszny), jak również źdźbła trawy, które Ganeśa tak bardzo lubi. Po tym radośnie rozpoczyna pracę w ogrodzie, prawdziwej oazie ze wszystkimi rodzajami kwiatów i drzew owocowych. A jeśli zdarzy Ci się chwalić tę cudowną pracę, którą wykonała i nadal wykonuje – biorąc pod uwagę, że zamieszkali tutaj na stałe dopiero w 2010, po zakończeniu wojny domowej na Sri Lance – ona jedynie odpowiada „cud Swamidżiego”.

Około 9:30, po zebraniu warzyw z ogrodu lub po kupieniu ich ze sklepu jej matki, Matadżi zaczyna robić śniadanie. Siedzi na podłodze i, z wyciągniętymi nogami, cierpliwie obiera i kroi warzywa i przyrządza je na żelaznym piecyku na drewno lub, ostatnio, na przenośnej kuchence gazowej.

Około 12 w południe ofiaruje prasadam trzem bóstwom w świątyni. Czasami nie odpoczywa nawet godziny przed ofiarowaniem prasadamu Krisznie, co jest również jej obiadem. Potem znów idzie do pracy. Wraca do ogrodu, aby tym razem pozbierać owoce tamaryndowca i cytryny, podlewa rośliny i drzewa niezwykle długim wężem. Przed 3 po południu jest już z powrotem w świątyni, gdzie myje wcześniej używane narzędzia, sprząta, zamiata i przygotowuje wszystko do wieczornej pudży.

Po wykonaniu tych obowiązków idzie z powrotem do kuchni, gdzie przygotowuje prasadam dla swojego ukochanego Kriszny. Ponownie bierze prysznic i około 5:20 idzie do świątyni, aby przygotować wszystko do pudży o 6 wieczorem. O 7 wieczorem ofiarowuje ostatnie arati dla Kriszny, zapraszając go do odpoczynku, a potem zamyka mulastanam. Następnie znów siada na podłodze z wyciągniętymi nogami, ale tym razem po to, aby zrobić piękne girlandy na następny dzień. O około 8:30 wieczorem zamiata świątynię ostatni raz i zamyka ją na noc. W końcu je małą kolację i idzie do swojego pokoju spać na macie na podłodze.

To tak ta niezwykła kobieta spędza swoje dni, ofiarowując każdą czynność, każdą myśl i każdy oddech swojemu ukochanemu Krisznie, który, dla niej, jest Swamidżim. „Wszystko jest Swamidżim!” To jest jej satsang; to jest jej wspaniałe nauczanie, które przekazuje poprzez swój przykład.

Dżej Prema Śanti

Sri Premananda Ashram © 2019. All Rights Reserved