Doświadczenia wielbicieli

Siddhananda, Francja

To było trzy lata temu, kiedy po raz pierwszy odwiedziłam Aśram i teraz, kiedy przeszłam przez bramy miałam nostalgiczną refleksję. Zajęło mi chwilę, aby się rozejrzeć chcąc w pełni skorzystać z powrotu.

Kiedy przyjeżdżasz z zachodu, życie w Aśramie jest jak odkrywanie innego wymiaru, ponieważ jest to dosłownie inny świat. Nie tylko sposób życia jest inny, ale również sposób bycia, klimat, a zwłaszcza pojęcie czasu. W porównaniu do zachodniego pojęcia czasu, tutaj wydaje się, że czas nie istnieje, nabywa on innej gęstości i czasami jeden dzień może wydawać się wiecznością. Pamiętam, że miałam takie uczucie po pierwszym tygodniu w Aśramie, wydawało mi się jakby minęło sześć miesięcy! Tak, czas tutaj płynie inaczej; to tak jakby Aśram był wirem czasowym, gdzie wydaje się, że czas się zatrzymał, ale w rzeczywistości to nasze mentalne postrzeganie, które się zmienia, nasze podejście do życia codziennego i nasz stosunek do życia…

Czytaj więcej

Bhadżany wczesnym porankiem w miesiącu Margali – Mieszkaniec Aśramu

W Bhagawad Gicie Pan Kriszna mówi nam, że, ze wszystkich miesięcy, on jest miesiącem Margali. Margali to tamilski miesiąc, który rozpoczyna się w środku grudnia i kończy w środku stycznia. Mówi się również, że dla Dew – boskich istot – nasz jeden rok to dla niech jeden dzień, a nasz miesiąc Margali to jest brahma muhurtam ich dnia.

W 1992 miałem możliwość być w Aśramie podczas tego pomyślnego czasu. Wtedy abiszekam do Ganesi zaczynał się o 5.30 rano, a nie o 5 rano jak jest teraz. Swamidżi prosił nas wszystkich, abyśmy przychodzili o 4.45 rano każdego dnia w tym szczególnym miesiącu i chodzili wokół Aśramu śpiewając bhadżany. Swamidżi oczywiście chodził i śpiewał z nami! Było z tego tyle radości. Każdego dnia prosił innego mieszkańca Aśramu o przygotowanie ciepłego napoju dla wszystkich i kończyliśmy nasz nagarasankirtanam u nich w domu. Po wypiciu herbaty, kawy, mleka czekoladowego lub innego napoju wszyscy szliśmy na abiszekam Ganesi. 

Czytaj więcej

Nagulan, Koordynator Centrum Sri Premanandy w Vlamertinge w Belgii

Minęło już około sześciu tygodni od mojego i żony pobytu w Aśramie w okresie święta Mahaśiwaratri. Każda moja myśl wciąż kieruje się właśnie tam; w ciągu dnia nagle przypomni mi się bhadżan i zaczynam śpiewać.

Tegoroczne święto Mahaśiwaratri i nasz pobyt w Aśramie były dla mnie wspaniałymi doświadczeniami. W tym roku było inaczej niż w poprzednich latach i od powrotu do domu czuję się tak samo szczęśliwy jak w Aśramie. Zastanawiałem się, dlaczego i według mnie są cztery powody.

Czytaj więcej

Napisane przez Dharini (koordynatorka centrum) i Bhavadharini

Centrum Sri Premanandy w Koszalinie mieści się w szkole jogi prowadzonej przez Dharini, Koordynatorki Centrum. Szkoła mieści się niedaleko centrum miasta w najwyższym budynku w mieście. To bardzo korzystne, że nasze Centrum mieści się w szkole jogi, ponieważ wiele różnych ludzi pojawia się tu codziennie – większość z nich jest głównie zainteresowana fizycznym aspektem jogi, ale niektórzy poszukują czegoś więcej, duchowej drogi, i możemy im przedstawić Swamiego i Jego nauki.

Czytaj więcej

Świętujemy każdego miesiąca, jak zwykle, abiszekamem do jednej z Centrowych figurek lub do Lingamu, i raz na miesiąc wykonujemy małą pudżę do reszty bóstw. Zawsze zaczynamy Guru Astotrą, następnie śpiewamy badżany. Po Abiszekamie czytamy satsang i przez chwilę o nim dyskutujemy. Później miło spędzamy czas dzieląc się herbatką i prasadamem, podczas omawiania satsangu. Atmosfera zawsze jest bardzo przyjazna. Po wszystkim, większość ludzi zostaje aby pomóc w umyciu naczyń po Abiszekamie.

Czytaj więcej

Pozdrowienia dla Pana Kriszny, boskości, która symbolizuje piękno, radość i wieczne szczęście.
5 września wielbiciele zebrali się w Centrum w Basel aby wziąć udział w programie na urodziny Pana Kriszny. Niektórzy ludzie, którzy nie mieszkają blisko Centrum przyjechali dzień wcześniej i pomogli w przygotowaniach. To było piękne, móc zobaczyć wieloletnich wielbicieli z Francji, a nawet z Włoch.
Uroczystość miała rozpocząć się o 14. Jednakże, po późnym śniadaniu, poczyniliśmy przygotowania do Abiszekamu, robiliśmy girlandy ze świeżych kwiatów (które pochodziły z centrowego ogródka), przegotowaliśmy jedzenie na umówioną kolację ze wszystkimi i przywitaliśmy nadjeżdżających gości. Energia Swamidżiego i radość Pana Kriszny można było poczuć już wtedy.

Czytaj więcej

Kartik, Polska

Od kiedy Swamidżi odszedł w mahasamadhi w 2011 roku uważamy, że duchowo nadal jest z nami, a jego wsparcie wydaje się być nawet silniejsze od tego czasu. Jednak, pewnego dnia, kiedy wykonywałem pudże do Lingamów uświadomiłem sobie, że nadal mamy żywą część Jego fizycznego ciała: to Lingamy, które urodził podczas Lingodbhawy. Swamidżi wiele razy mówił, że te Lingamy zrobione są z Jego krwi, tak więc myślę, że moja konkluzja jest całkiem prawidłowa.

Czytaj więcej

Madhan

Mój pierwszy kontakt ze Swamidżim odbył się za pośrednictwem jednego z Jego uczniów-sannjasinów, który w 1996 roku przybył z oficjalną wizytą do Francji do Centrum Sri Premanandy w Grenoble. Miałem wtedy 20 lat, pochłaniały mnie uroki młodości i studia i nie byłem jeszcze wystarczająco dojrzały na sprawy duchowe. Jednakże moja rodzina od lat zajmowała się duchowością, a ponieważ partnerka mojego ojca, Dhanalakszmi, prowadziła Centrum w Grenoble, nigdy nie zapomniałem o Swamidżim. W 2000 roku rozpoczynałem życie w dorosłym świecie; kiedy skończyłem studia w Irlandii i przeniosłem się do Stanów Zjednoczonych, nadszedł czas, aby znaleźć pracę i spłacić kredyt studencki. Jednak mimo dobrego wykształcenia, nie mogłem znaleźć pracy. Mijały miesiące i ta sytuacja coraz bardziej mnie martwiła. Pewnego dnia moja mama powiedziała: „Dlaczego traktujesz to wszystko tak poważnie? Może powinieneś na jakiś czas zupełnie zapomnieć o szukaniu pracy. Co byś zrobił, gdybyś mógł robić, co tylko chcesz?”…

Czytaj więcej

Manimekhala

Siedem lat temu, wybrałam się do Centrum Śri Premanandy w Villa Carlos Paz, w Argentynie. Czułam się wtedy załamana, ponieważ nie mogłam znaleźć głębszego znaczenia dla mojego życia w tamtym czasie. Mój przyjaciel powiedział do mnie: „Chodź! Zabiorę cię do szczególnego miejsca, które będzie dobre dla ciebie!”

Kiedy pojawiłam się po raz pierwszy w Centrum Śri Premanandy w Villa Carlos Paz, w Argentynie, uczestniczyłam w niedzielnym programie i od tego dnia czułam potrzebę ponownego powrotu i uczestniczenia w tych wszystkich praktykach. Na początku nie wierzyłam w Swamidżiego za bardzo. Nie praktykowałam też medytacji. Jednakże w każdej praktyce, w której brałam udział w Centrum, czułam więcej światła, więcej siły, które pomogły mi wesprzeć moje codzienne życie…

Czytaj więcej

Rosa, Centrum Jedności Premanandy, Amelia, Italy


Próbując nakreślić portret duchowego mistrza nieuchronnie napotkamy na problem rozbieżności między mistrzem jako osobą fizyczną, a jego prawdziwą naturą. Zazwyczaj ograniczamy się do tego pierwszego aspektu, gdyż łatwiej jest sportretować kogoś za pomocą anegdot i faktów. Ten drugi aspekt jest częściej pomijany, tu bowiem musielibyśmy mówić o naszych doznaniach, odczuciach, przeżyciach, szczególnych momentach i innych osobistych doświadczeniach, które, choć dla nas są jak najbardziej prawdziwe, nie odnoszą się do niczego namacalnego, a jedynie do czegoś, co można przeżyć wyłącznie w głębi swojego jestestwa.

Czytaj więcej

Sri Premananda Ashram © 2019. All Rights Reserved